Tablica ogłoszeń

Witam serdecznie!

Grupa Kreatywnego Pisania to długoterminowy projekt cotygodniowych wyzwań pisarskich z wykorzystaniem writing prompts. Więcej znajdziesz w zakładce "O projekcie".

Ogłoszenie:
Ze względu na wielokrotne prośby, administracja wprowadziła kilka zmian, ale czas pokaże czy się przyjmą :)
1) Co do cotygodniowych wyzwań, nadal pozostaje układ naprzemienny tekstów zwykłych i fantastycznych, jednak w każdym tygodniu będzie też drugi – dodatkowy temat składający się ze słów kluczowych lub motywu.
2) Na każde tygodnie „okrągłe” jak 90 i 100, będzie tak jak jakiś czas temu, ankieta z 2 normalnymi i 2 fantastycznymi tematami, z których będziecie głosować po jednym z kategorii i te będą obowiązywać w danym tygodniu.
3) Odpowiadając na pytanie niektórych: w tym roku też zorganizujemy Pisarski Sierpień ^^



Tematy na sierpień:

1. "Napisz coś o świecie z praktyczną magią, dostosowaną do technologii. Gdzie wróżka prowadzi kawiarnię, w której można dostać latte ze szczyptącharyzmy. O wiedźmach pracujących w Apple, sprzedających telefony, które automatycznie pojawiają się w twojej kieszeni, jeśli je zgubisz lub zostawisz w domu. Kogoś, kto umie czytać w myślach, pracującego jako fryzjer, który zawsze dokładnie wie, jaką chcesz fryzurę. Psycholog odczytujący aury."

2."Na litość boską! Kogo teraz zabiłeś?"

Słowa klucze: mlecze, antena, łopatka.


Tym razem wyjątkowo - z powodu zabawy na facebooku z pisarskim sierpniem - czekamy na teksty do konca miesiąca! A ukażą się one w pierwszą niedzielę września czyli dokładnie 2!

Łączna liczba wyświetleń

Shoutbox

wtorek, 20 września 2016

[6] Szminka ~ Alicja K.




- Cześć mamo. Dzięki. Do zobaczenia w poniedziałek.
Te trzy zdania to ostatnie co zapamiętałem z tamtych trzech dni. I jeszcze tę babę, która chciała wyżebrać ode mnie kasę po wyjściu z samochodu. Pogoniłem ją ostro i nawet nie słuchałem co mamrotała pod nosem.
Dziś rano obudziłem się ze szminką w ręku, bólem głowy i aparatem fotograficznym w kieszeni. Cholera jasna, ktoś musiał mi czegoś dosypać do drinka. Dosypywać przez trzy dni raczej – odezwał się głos z mojej głowy. Cholera jaśniejsza! Co zaszło?
Aparat! Znając mnie są jakieś fotki.
Pamięć aparatu jest czysta oprócz filmiku.
“Heeeeej! Bawimy się świetnie!!! Mała, pokaż cycki!!!” Grupa brudnych i widocznie pijanych kolesi stoi wkoło ślicznej blondynki. Dziewczyna jest tak odurzona, że prawie nieprzytomna. Podchodzi do gościa, który nagrywa, prowokacyjnie maluje usta czerwoną szminką i całuje go długo i głęboko. Nie mogę oglądać tego co dzieje się po tym. Dziewczyna jest wykorzystana przez każdego z mężczyzn z osobna i przez wszystkich razem na różne sposoby. To nie jest gwałt, a jednocześnie, każdy, kto doświadczyłby czegoś takiego musiałby poczuć cię zgwałcony. Dziewczyna została odarta z wszelkiej godności i człowieczeństwa. Z każdym dotykiem brudnych, zachłannych rąk wzdrygam się. Robi mi się coraz zimniej mimo pięknego, sierpniowego popołudnia. Mnie nie ma na filmie. Ulga.

ΩΩΩ

Budzę się nocami. Widzę twarze mężczyzn. Mężczyźni z filmu, obcy mężczyźni, twarze w ekstazie, pijane krzyki. Blond włosy zasłaniają mi oczy. We śnie czuję się upokorzony, upodlony. Nie chcę tego robić, ale wiem, że żeby przetrwać, muszę. Galeria mężczyzn rośnie każdej nocy. Młodzi, starzy, w każdym rozmiarze, wszyscy pijani i pełni żądzy,
Po przebudzeniu jestem pusty. Nie ma nic.

ΩΩΩ

Adam miał jechać ze mną, ale w ostatnim momencie musiał dłużej zostać w domu. Miał dołączyć następnego dnia. Dzwonię.
Piiiiip.
Piiiiiip.
Piiiiiiiiiip.
Adam, proszę odbierz.
- Halo? ***? - brzmi jakby był kompletnie zaskoczony.
- Adam. Opowiedz mi o weekendzie. - nie jestem pewien czy chcę słuchać.
- ***, nie chcesz wiedzieć. Ja nie chcę pamiętać.
- Proszę... - nie jestem przekonany czy slyszał.
- Przyjedź. To nie jest rozmowa na telefon. - słyszał. Robi mi się niedobrze.
Ubieram się zanim nawet wyłączam telefon.

ΩΩΩ

Zostawiłem samochód na parkingu. Nie powinienem zwracać na siebie uwagi. Most wyglada pięknie nocą. Światła zupełnie takie jak na festiwalu w weekend. To bedzie dobry koniec tej historii.

ΩΩΩ

Adam opowiedział mi co się stało. Nie znalazł mnie w namiocie więc poszedł się bawić. Eksplorując bary poznał tę dziewczynę, a właściwie to ona na niego wpadła. Piękna, gorąca, kompletnie pijana i jeszcze bardziej napalona. I ta szminka. Czerwone usta koloru pożądania, które malowała tą złotą szminką co jakiś czas. jakby ta szminka to była najważniejsza rzecz na świecie, jakby to ona trzymała ją przy życiu. Niewiele mówiła, ale to nie dziwiło, bo była zalana jak mało kto. Adam przez jakiś czas nawet myślał, że to narkotyki, bo nikt się przecież tak nie spija. Celem dziewczyny (nie, nie powiedziała mu jak ma na imię) najwyraźniej było tylko jedno. Jakby była napędzana seksem, jakby żywiła się żądzą innych, jakby chciała być poniżana przez mężczyzn.
Zanim go pocałowała pomalowała usta tą czerwoną szminką. Pamiętał, że nie chciał mieć tej szminki na twarzy. Po tym jak go pocałowała nic się już jednak nie liczyło. Szał był nie do opisania. W jednej chwili z pięknej pijanej dziewczyny zmieniła się w nieodparty obiekt seksualny. Chciał ją gwałcić, pieprzyć, rozerwać na strzępy. Nie potrafił tego powstrzymać. Za każdym razem kiedy skończył ona malowała usta, całowała go i wszystko zaczynało się od nowa. Nigdy nie myślał, że ma taką kondycję.
Rano obudził się w moim namiocie ze mną obok. Miałem pomalowane usta. Podobno bredziłem coś o klątwie, o tym, że nie moge pozbyć się tej szminki, że to ona trzyma mnie przy życiu. Powiedziałem mu, że tak jak ja nie uszanowałem starszej kobiety tak nikt przez te trzy dni nie bedzie szanował mnie, a potem przez całe życie ja nie będę szanował siebie. Uciekł z namiotu a później spotkał dziewczynę w gronie pijanych facetów, którzy nie mogli utrzymać rąk przy sobie.
Myślał, że zapomnę.
Zapomniałem, ale coś w podświadomości mówiło mi, że weekend nie był dobrą zabawą. Miałem rację.

ΩΩΩ

Ruch na moście nie jest duży o tej porze. Nikt nawet nie zwraca uwagi na to jak przekładam nogę przez poręcz i staję po stronie rzeki. Szminka czeka w kieszeni. Maluję usta i usmiecham się. Ta dziewczyna zasługuje na wolność. Ja zasługuję na wolność.
Miałem rację rozmawiając z Adamem. Wiedząc co przeszedłem w ciele dziewczyny nie jestem w stanie nawet patrzeć w lustro. W moich oczach czają się ci wszyscy mężczyźni opętani żądzą.
Został mi już tylko jeden krok. Może to i dramatyczne...

6 komentarzy:

  1. Dopiero teraz zauważyłam jak trudno to sie czyta bez akapitów. Przepraszam. Poprawie sie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy na GKP! To tak na wstępie, a kontynuując. Nie wiem co powiedzieć o tym tekście. Jest trochę chaotyczny, nie za bardzo wiem chwilami co się dzieje, jednak możesz być pewna - nikt nie wymyślił czegoś takiego jak ty. Widzę, że wybór z wyzwania wzięłaś trochę inaczej pod wgląd :D. Po prostu wybrałaś przedmiot z góry.
    Brak akapitów aż tak nie przeszkadza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na naszym GPK :)Cieszymy się, że jesteś z nami :)
    Sam tekst jest nieco urywany, ale ma swój sens. Trzeba się nieźle skupić, niemniej ma swój urok. :) Mnie osobiście przeszedł dreszczyk, bo podbiłaś w ciężki temat, ale podoba mi się motyw szminki. Bardzo fajny pomysł ! :) Akapity, a konkretnie ich brak mi nie przeszkadzał, bo się wciągnęłam w fabułę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki.
    Trochę celowałam w strumień świadomości, ale ze żaden ze mnie Joyce wyszło jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę... Fakt. Czegoś takiego chyba nie było, ale z moimi zaległościami mogę się mylić. Z uwag na wstępie to w jednym miejscu zdanie zaczyna się z małej litery, a w pewnym fragmencie jest tak często powtarzane słowo szminka, że mi to trochę przeszkadzało. Wiem, że jest to ważny element historii i ciągle go podkreślasz, ale na przykład tu:
    "Zanim go pocałowała pomalowała usta tą czerwoną szminką. Pamiętał, że nie chciał mieć tej szminki na twarzy."
    Jak dla mnie to powtórzenie nie spełnia swojej roli. Wystarczyłoby "nie chciał mieć jej na twarzy". Oczywiście jest to tylko moje zdanie.

    Forma może i jest chaotyczna, ale interesująca. Wiem, jaki efekt chciałaś uzyskać. Sama fabuła też nie jest zbyt oczywista. Szminka, która całkowicie obezwładnia umysł... chociaż tego się domyśliłam w pewnym momencie, ale żeby zamieniać w kobietę? No tego się nie spodziewałam. Trochę brakuje mi tematu z tygodnia, ale skoro Tris zatwierdziła, to ja nie powinnam się czepiać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i miałaś pomysł, ale wykonanie - opowiadanie jest niezrozumiałe w większej części niż mniejszej, wiele rzeczy może i miało być poza wersami, ale nie jestem jasnowidzem. Nie chcę pisać, by Cię oburzyć czy obrazić, po prostu uważam, że gdyby inaczej ubrać to w słowa i nie zapisywać chaotycznie, byłaby to jeszcze bardziej fascynująca i wciągająca opowieść. Bo o takiej szmince jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj tekstu