Tablica ogłoszeń

Witam serdecznie!

Grupa Kreatywnego Pisania to długoterminowy projekt cotygodniowych wyzwań pisarskich z wykorzystaniem writing prompts. Więcej znajdziesz w zakładce "O projekcie".



TEMAT

Tydzień 115:

"On i jego siostra zostali pozostawieni w lesie na śmierć."

Słowa klucze: marcepan, wiadro, kurz, cement

Łączna liczba wyświetleń

Shoutbox

niedziela, 31 grudnia 2017

[72] (3) Tagged Scarlet #Family[fragment] ~ Tris



            – Właśnie zabiłaś pięciu ludzi. Co masz na swoje usprawiedliwienie? – zapytał Ren, groźnie marszcząc brwi.
            – Ups?
            – Ups? – powtórzył. – Ja ci dam „ups”! Dobrze wiesz, że nie zabijamy cywili!
            – To oni zaatakowali pierwsi – mruknęła Szkarłatna, nic sobie z tego nie robiąc. – To ich wina.
            – Nie stanowili dla nas zagrożenia – zauważył Ren, wciąż patrząc na Szkarłatną spod przymrużonych powiek. – Wystarczyło nabić im guza, ale nie było potrzeby ich zaraz zabijać.
            – Też mi coś – prychnęła blondynka i wywróciła oczami. – To zwykłe śmieci. Świat będzie bez nich lepszy.
            – Nie wiem, jakie zasady panowały w Demonsach, ale już dla nich nie pracujesz.
            Pozostali nie odezwali się ani słowem. Byli posłuszni Renowi. Zresztą zgadzali się z nim. Szkarłatna była nowa, więc mogła mieć inne przyzwyczajenia. Poniekąd tego właśnie się obawiali. Dopóki zabijała nic nieznaczące szumowiny, nie było problemu. Ale co jeśli kiedyś targnie się na życie jednego z nich? Dlatego odradzali mu przyjmowania tej dziewuchy. A właściwie to Loki usilnie próbował mu to wyperswadować.
            – Co ci to robi? – warknęła Szkarłatna. – Co?
            – To, że nie jesteśmy pierwszą lepszą bandą. Mamy swoje zasady. Ja mam swoje zasady, a ty pracujesz teraz dla mnie – stwierdził z powagą Ren. – Rozumiemy się?
            – Dobra. Czaję. Daj już spokój, co?
            – Jesteś strasznie butna – zauważył po chwili i westchnął. – Powinnaś okazać, chociaż odrobinę skruchy.
            – No już. Kruszę się w chuj. Nie widzisz?
            Po tym komentarzu nie wytrzymał i roześmiał się. Reszta też ledwo się powstrzymywała. Szybko jednak spoważnieli.
            – W takiej sytuacji mówi się „przepraszam, szefie” – oznajmił z powagą Ren i położył dłoń na jej głowie. – Po prostu więcej tego nie rób, jeśli nie ma potrzeby.
            – Przepraszam? Według ciebie wystarczy przepraszam? – oburzył się Loki, który teraz wściekły na przyjaciela podszedł bliżej. – Czy ciebie człowieku pogięło?! Zabiła pięciu ludzi, a ty nam mówisz, że wystarczy „przepraszam”?!
            Taka reakcja zdziwiła wszystkich. Zazwyczaj tylko Hex miała odwagę kłócić się z Renem ze względu na ich bardzo bliskie relacje.
            – Loki, uspokój się, proszę – jęknął Ren. – Myślę, że zrozumiała już swój błąd.
            – Chuja, a nie zrozumiała – warknął Loki i zwrócił się do Szkarłatnej: – Masz słuchać Rena. Inaczej skopię ci dupsko!
            – Dawaj – roześmiała się, zakasując rękawy. – Pokaż, co potrafisz.
            – Zaraz ci pokażę, ty mała…
            – Dosyć! – zagrzmiał Ren i oboje dostali po głowach. – Żadnych kłótni w rodzinie.
            – Rodzinie? – zdziwiła się Tris, a wyraz jej twarzy momentalnie złagodniał.
            – No tak. Teraz jesteś jedną z nas. Należysz do rodziny – wyjaśnił Ren, uśmiechając się ciepło.

3 komentarze:

  1. Hej :)
    Zaczynam czytanie od pierwszego z trzech tekstów i już gratuluję pomysłów na nich - stworzyć trzy teksty na jedną niedzielę to niemały wyczyn :)
    "Ale co jeśli kiedyś targnie się na życie jednego z nich?" - wtedy to się dopiero rozpocznie zabawa :D
    O, to się tak słodko kończy. A ja bym chciała poczytać o walce Lokiego i Szkarłatnej, jestem ciekawa, kto wygrałby w bezpośrednim starciu (w słownym bez wątpienia dziewczyna).
    Gdyby w każdej bandzie szły takie przeprosiny za morderstwa, to gangi walczyłyby jeszcze zacieklej.
    Przyjemny tekst :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat to da sie zrobic bo na tagged-scarlet walczyc beda zarowno slownie jak i fizycznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, jak słodko. Cała Szkarłatna, a i pozostali jak zwykle w formie, choć nie wiedziałam, że Tris i Loki na początku za sobą nie przepadali. Ciekawe. I ta gadka o rodzinie. Słodko.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj tekstu